We wtorek byłam na wsi w związku z radosną działalnością ekipy budowlanej na sąsiedniej działce. Ponieważ nie zastałam robotników na działce, a widziałam, że koparka podobna do tej, która dzień wcześniej zniszczyła drogę stoi w zagrodzie sołtysa, pojechałam sprawdzić, czy ma jakieś oznaczenia i dopytać o operatora.
Przy okazji spojrzałam na ogłoszenia sołeckie. Jedno z nich było niewątpliwie ciekawe. Straż Miejska (również gminna) w Kartuzach informowała o związku nieodpowiedzialnego korzystania z ognia z prawem przez przytoczenie przepisów, które regulują ewentualną odpowiedzialność za zbyt swobodne celebrowanie ognia.

Z reguły jesteśmy przeciwnikami strażników, ale ja się cieszę, że chciało im się przygotować instrukcję, którą pokazuję na zdjęciu. Każdy krok mający na celu poprawę poziomu przestrzegania prawa i poprawę jakości życia uważam za bardzo ważny.